(+48) 601 183 052

15

maj, 2014

Trybunał UE wobec szkalowania w Internecie

By: | Tags: , , | Comments: 7

Internet stał się najbardziej wolnym medium we wszechświecie. Każdy może pisać co chce, może się podpisać jak chce, może obrażać ile ile chce i nazywamy to często wolnością słowa. A co jeżeli dane oskarżenie jest kłamstwem? Co jeżeli ktoś naprawił swój błąd, a wyszukiwarka dalej pokazuje w wynikach wyszukiwania na imię i nazwisko czy nazwę firmy materiały szkalujące nasze dobre imię? Okazuje się, że będzie do tego skuteczne narzędzie. Jak orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości wszyscy obywatele Unii Europejskiej mają prawo domagać się od Google usunięcia z wyników wyszukiwania materiałów, które nie są zgodne z prawdą i szkalują nasze dobre imię. Ciekawe tylko jest to, kto, w jaki sposób i na jakiej podstawie będzie decydował czy dany wniosek jest zasadny? Czyżby zbudowano kolejny mechanizm na zaśmiecania sądów, które i tak już są nieźle przeciążone? Ciekawe co na to Google… A jakie jest Wasze zdanie?

Dowiedz się więcej z artykułu źródłowego na Gazeta.pl: Dane źródłowe

Comments

7 thoughts on “Trybunał UE wobec szkalowania w Internecie

  1. braton

    Kolejne bzdurne przerzucanie odpowiedzialności. Prawda jest taka, że z tym nie da się walczyć. Do momentu kiedy jeden koleś nie dostanie wyroku z ogromnym odszkodowaniem, dalej będzie pisał głupoty po stronach. Walka z jednym gościem to w polskich sądach nawet kilka lat. A podobnie trzeba podejść do każdego innego. A google? To że wynik wyszukiwania będzie usunięty nie oznacza, że zniknie to ze strony, więc jaki to ma sens? Chodzi przecież właśnie o usunięcie tego ze stron, a nie z G!

  2. jarento

    Sprawa dalej nie ma w Polsce odpowiednich regulacji i to jest kluczowy problem, który nie powinien mieć miejsca, to samo jednak w całej Unii. Medialnie powinny być pokazane przypadki gdzie trole internetowe mają faktycznie dawane ogromne kary finansowe za pomawianie. Bo nie może być tak, że firma traci swój potencjał ze względu na negatywne opinie w sieci. To nie te czasy!

  3. haskin

    Załatwianie tego przez sądy to jedna wielka bzdura. W Polsce proces trwa kilka lat, koszty są ogromne, tym bardziej kiedy adwokat ma spory kawałek na miejsce. A prawda jest taka, że negatywne tematy najlepiej depozycjonować. Jeśli będą na drugiej czy trzeciej stronie wyników, to prawdopodobieństwo tego, że ktoś do nich zajrzy jest niewielkie.

  4. magda bluszcz

    Ten temat nie będzie zrealizowany w 100% jeszcze przez długie lata, brakuje odpowiednich regulacji. Wystarczy wejść na jakiekolwiek serwisy pokazujące komentarze – nienawiść, wyzwiska, nawet bezpodstawne. Dzieciaki wyzywają z zasady, dla przyjemność. I tak będzie do momentu, aż ktoś postawi im zarzuty…

  5. padamor

    Netimage – w sumie to macie przy tym temacie niezłe pole do popisu. Depozycjonowanie negatywnych wątków musi być opłacalne – przecież dla firmy negatywy na pierwszych wynikach googla ograniczają zminimalizowanie szans na pozyskanie klienta z sieci, a coraz więcej ludzi faktycznie sprawdza opinie zanim kupi usługę.

  6. jarek anders

    Nie ma co ukrywać, że problem jest spory, bo trudno sobie z nim poradzić, ludzie wyzywają, nie mają w tym hamulców i nic ich nie obchodzi.
    Można powiedzieć, że przykre, ale cóż… Trzeba tutaj działać prawnie. Dopóki o takich sprawach nie zrobi się głośno, dalej firmy będą głupio traciły .

You must be logged in to post a comment.